Archiwum kategorii 'pomoc' Category

30
sie

No i po wakacjach

Chmury coraz zimniejsze wisza nam nad glowami. Liscie lezac coraz wiekszymi kupami pod schrowanymi drzewami poznanskich ulic, na ktorych kazdego dnia coraz chlodniej. Nawet sie nie zorientowalem kiedy i w jaki sposob przelecialy te dwa dla innych trzy miesiace. Musze jednak przywyknac do nowego trybu zycia i odzwyczaic sie z skojarzenia +20 w cieniu z 3miesiecznym wylegiwaniem. Lapie chwile, jak na razie zdawkowo. 4 dni w gorach samotnie na szlaku, grupowo w schoronisku. Piekne ? nie wiem, nie mam zdania. pierwsza taka podroz od 25lat. dala odprezenie i uwonienie, ale czy nie byloby tak samo z kazdym innym oddaleniem sie od pozniania na ponad 100km ? nie ma sensu chyba tego rozsadzac.

zreszta czasu ostatnio i tak mam niewiele. chociaz to tylko kwestia odpowiedniej organizacji.

coraz bardziej myslami odbiegam do mojego portu na najblizsze 365 dni, choc byc moze w rezultacie i na dluzej. kto by pomyslal ze jeszcze kiedykolwiek bede uczyl sie niemieckiego przez nikogo do tego nie zachecany. ale to jest wlasnie kwestia wykorzystywania okazji. i wiedzialem ze zrobie wszystko zeby ja wykorzystac nawet wtedy gdy nie byla nawet jeszcze wykrystalizowana.

zrobilem rachunek sumienia, zreszta w czesci powiazanej z tym blogiem bardzo pomogliscie mi Wy. okazuje sie ze ktos to czyta, ba ze nawet czeka na nowe odcinki. postanowienia sa nastepujace, NIE dla polityki chyba ze beda jakies niecodzienne nalecialosci, NIE dla polskich znakow… bo NIE ;) moze wiecej o tym co sie dzieje, moze wiecej foto, moze mnie to zmotywuje do odkurzenia sprzetu ktory tylko na razie marnuje sie w moich rekach. inne postulaty ? na razie brak. no i relacje albo beda bierzace albo nie bedzie ich wcale. nie ma co odgrzewac wspomnien bo tylko na przewodach nerwowych mienia sie slabym blaskiem.

z przypomnien moze tylko jedno. kiedys, nawet kilkakrotnie pisalem o Ani. niestety caly czas sytuacja jest bez zmian, caly czas trwa wiec nieustajacy apel. tez nie lubic sytuacji, w ktorych nie macie wplywu na otaczajaca was rzeczywistosc ? - ja bardzo.

ps. byc moze  niedlugo i tak dowiem sie ze zgodnie z ustawa blogowac juz mi sie nie oplaca … wiec prawdopodobnie do szybkiego … albo wcale ;)

05
kwi

Podziękowanie

chcialbym bardzo goraco wszystkim podziekowac. za okazana pomoc duchowa i materialna. swiat wyglada jeszcze bardziej kolorowo gdy zyje sie na nim ze swiadomoscia, ze zyja tutaj ludzie ktorym zalezy. niestety ostatnio stan Ani sie pogorszyl (wydaje sie jednak ze najgorszy moment juz za Nia). ale moze dzieki swiadomosci tego ze jest tylu ludzi, ktorzy ciagle o niej mysla chociaz minimalnie latwiej jest jej na tej drodze.

chcialbym Wam wszystkim zyczyc na nadchodzace Swieta duzo ciepla bijacego z waszych serc, swiatla okalajacego wasze zycie, milosci i wiary ktore potrafia przenosic gory

Aniu trzymam kciuki, a z tego co do mnie dociera z tego bliskiego i tego dalekiego swiata wynika ze jest tych kciukow calkiem niezla gorka :)

20
lut

Lourdes wiosną - prośba o pomoc

mam do Was prośbę. jakiś czas temu pisałem o Ani. Długo myślałem o tym jak to napisać, napiszę wprost. Potrzebujemy pieniędzy. Potrzebujemy 4000 zł, aby zorganizować Ani podróż do Lourdes. Lekarze od dłuższego czasu uświadamiają jej jak niewiele czasu zostało. A Ania od dłuższego czasu pokazuje, że są w błędzie. Teraz jednak stwierdzili, że nie mogą jej dłużej leczyć. Powiedzieli także to samo co zwykle: pół roku. Chcemy dać Ani możliwość zabrania w tę podróż mamy stąd taka a nie inna kwota. Każdy grosz się liczy. Ta kwota to może sporo dla jednej osoby ale już dla kilku, kilkunastu jest jak najbardziej osiągalna.

jeżeli jesteś zdecydowany oto nr konta:

Fundacja Spełnionych Marzeń
ING Bank Śląski o /Warszawa
29 1050 1025 1000 0022 7611 6304
z dopiskiem „Dla Ani Chludzińskiej