Archiwum kategorii 'kuchnia'

23
lut
08

Sposób na rybę

Właśnie przypomniał mi się pomysł na fragmenty tego bloga :) miało być o gotowaniu. Dużo tego nie będzie, bo jakimś wybitnym kucharzem nie jestem, however jak się powrzuca jakieś lodówkowe pozostałości do gara a później doda trochę magii może wyjść całkiem niezłe danie.
Dzisiaj “Sposób na rybę“:

Składniki:

  • ryba :D (w tym przypadku zamrożona panga)
  • pomidoren (krojone + przecier – który dodaje w tych ciężkich zimowych czasach intensywności smakowi)
  • warzywa mrożone (jak kto lubi, ja stawiam na mieszanke włoską – pory, marchewka, seler + bonusowa marchewka)
  • papryka – ile kto lubi
  • troche cebuli
  • mozarella
  • bulion wegetariański
  • pieprz, sól, bazylia
  • kompania pomocowa

rys1. pomidoren – tym razem sos + krojone.

rys2. warzywen – jak widać głównie marchew. aha tym razem ta okrągła – parę groszy droższa od kostki, ale bardziej słodka.
Jak ?
Warzywa na patelnię. W kolejności cebula, papryka mrożonka. Trochę pieprzu i bulionu. Rybę trzeba rozmrozić. Ja testowałem dwa sposoby: wykorzystując energię z rozmrażających się warzyw i mikrwaves. Up to you. Więc warzywa muszą się rozmrozić, później lekko zmiekną (no chyba, że nie ;) ). A właśnie czas na bazylię. Trochę. Będzie więcej jak przyjdą pomidory, które trzeba wydostać z puszek, kartoników czy butelek. Nie trudno zauważyć, że albo brudzimy garnek i przesypujemy warzywa + dodajemy pomidorów, albo kuchnię wlewając sos + krojone pomidory prosto na patelnię. Znowu up to you :) . No i najwyższy czas na to żeby poszaleć z bazylią. Poszaleli ? ok. Czas to wszystko pchnąć do piekarnika na jakies parenaście minut w temperaturze ~200.
Naczynko żaroodporne. Warstwami paćka + rybka + paćka … (można robić warstwę z sera) no i na samej górze układamy mozarellę.
Chyba tyle. Czekamy, nieprzypalamy i jemy :)