Archiwum kategorii 'humoreski z podwórka' Category

23
mar

Święta, święta

dzisiaj zostałem wysłany z koszyczkiem. jedyny w towarzystwie z kapturem na plecach i nie ubrany odświętnie. kilkanaście osób, może więcej dwie dziesiątki z górką. Przyszedł ksiądz, rozpoczął modlitwę. Pobłogosławił

- jajka  - przeżegnały się jajka

- wędliny - przeżegnały się wędliny

Chleb też się przeżegnał.

22
lut

Palec boży

Historia jest dość zabawna. Pewnie większość z Was słyszała ją już ode mnie osobiście. Ostatnio zastanawiałem się czy ma głębszy sens. Chyba ma. Palec, który wskazuje gdzie można wylądować. Bo droga każdego człowieka, który się zatrzyma prowadzi w dół. A ja się naukowo powoli zaczynam zatrzymywać. Cały czas tracę więcej energii na opowiadanie o organizacji czasu, układaniu sobie pracy, niż robiąc to. Ale do meritum.

Pewnego dnia przechodząc w okolicy moich starych włości spotkałem jednego z moich dawnych sąsiadów. A, że sąsiadów miałem różnych, ten zaliczał się zdecydowanie do grupy różniejszych.

Ja: Dzień dobry.
On(wyskakując z grabą): Cześć młody. Chodzisz jeszcze ?
Ja(lekko oszołomiony):Ale dokąd?
On: No na spotkania anonimowych alkoholików
Ja(*): Hmm… Nie wydaje mi się żebym kiedykolwiek chodził
On (rozbity): To skąd ja cię znam ?
Ja: Byłem Pańskim sąsiadem
On:No ale to chyba dawno było … Masz fajkę?

(*) Z jednej strony ledwo powstrzymujący się od śmiechu, a z drugiej zastanawiający się czy może nie czas się ogolić

04
wrz

Smaczki z prasówki

z koszernej jak zwykle :”tegoroczny wypad na kaczki, z powodu braku w uzbrojeniu, >>Gosiu<< będzie musiał odłożyć”

no coż życzyć wypada powodzenia i cierpliwości, a nuż ktoś się zlituje.

notka ortograficzna: jako, że bywam z tym i owym na bakier — ortografię wliczając — tym razem chcę stwierdzić: “Lekcję odrobiłem;)

03
wrz

poniedziałek

A teraz cytatami :

“Były prezydent Czech Vaclav Havel powiedział w Krakowie, że w Polsce powinny się odbyć jak najszybciej wolne wybory, na które powinni być zaproszeni międzynarodowi obserwatorzy.”

Być może nie trzeba będzie bo nasz najwiekszy najmniejszy mąż wylądował tam gdzie może dostać pawoluniku, może sa z bratem jeszcze zrośnięci pępowiną  i problem sam się rozwiąże.

Ale miało nie być politykowania … No dobra - ale pogode to mamy dzisiaj do d… ;)