Trochę się tak czuje. Przestrzeń nie zna granic. Emocje zeszły na plan dalszy. Zostało ciśnienie.
Ok, to moja wina. Częściowo … Co z tego skoro jest jak jest?
Sprawa administracyjna stała się pierwszoplanową. Kwestie zawodowe priorytetem – tutaj przynajmniej moja głowa i ręce, żeby pchnąć czas i przestrzeń w odpowiednim kierunku.
Najdziwniejsze jest to, że stres stresem ale potrafię złapać dystans. Alleluja – wyszeptać … Zmieniam się.
Teraz tylko się przedostać… i być pierwszym w historii już na zawsze

0 Odpowiedzi do “Laser fields … ahaa”