w zeszłym tygodniu w weekend było 22 stopnie powyżej temperatury przy, której woda przestaje być płynna. Co ma sobie pomyśleć człowiek, który budzi się w drugim tygodniu kalendarzowej wiosny i widzi to za oknem ? nie wiem co powinnien myśleć, powiem co pomyślałem.
pierwsza myśl: powrót do łóżka – klasyk.
druga: pora zweryfikować wiedzę na temat położenia geograficznego miasta
trzecia: w sumie nie jest tak źle w końcu ptaki śpiewają.
po aparat jednak musiałem się wracać. warto było bo podejrzewam, że to już ostatni śnieg, taki dla gapowiczów.

Jeszcze kilka dni temu i moje miasto tonęło w śniegu – w odróżnieniu od tego niemieckiego, moje polskie mogło pochwalić się paraliżem energetycznym i ogólną paniką w mieście. Same uroki.. A dziś już 18 stopni i słońca w brud. Anomalia na anomalii…… tak czy siak pozdrawiam ze Szczecina;)