Archiwum dla kwiecień, 2008

19
kwi

Samstag

nie wiem, uparli się czy co ? od prawie miesiąca nie było normalnej pogody w weekend. nie wspominając już, że wcześniej też nie było. patrzenie na prognozy pogody przewijające się w firefoxie czy na igoogle mija się z celem. nie dość, że prawdopodobieństwo utrafienia przybliżonej prognozy waha się w granicach 50% w przypadku sprawdzania opcji na teraz i systematycznie spada.
Pomimo tego, również w taki dzień warto wynurzyć nos ze swojej nory chociażby po to, żeby zobaczyć reklamę biura rzeczy znalezionych w tramwaju :D fotka będzie przy okazji bo nie za bardzo miałem ochotę katować aparat w takich warunkach. obrazowo ujmując na części poszukiwany : sztuczna szczęka, w polu przeznaczonym na właściciela dziadek zakrywający ręką usta.
Wieść gminna niesie, że oprócz sztucznej szczeki można odzyskać jeszcze parasol :)

A w mieście byłem gdyż:
trzeba było dokupić, chochle, skrobak, łyżki i troche warzyw i owoców.

miała być najcudowniejsza zupa pod słońcem, okazało się, że będzie inna robiona przez węgra.
bez obaw odezwę się wieczorem. jak się nie uda to Ci którym zależy mogą zacząć się obawiać :D

07
kwi

kwiecień plecień

w zeszłym tygodniu w weekend było 22 stopnie powyżej temperatury przy, której woda przestaje być płynna. Co ma sobie pomyśleć człowiek, który budzi się w drugim tygodniu kalendarzowej wiosny i widzi to za oknem ? nie wiem co powinnien myśleć, powiem co pomyślałem.

pierwsza myśl: powrót do łóżka - klasyk.

druga: pora zweryfikować wiedzę na temat położenia geograficznego miasta

trzecia: w sumie nie jest tak źle w końcu ptaki śpiewają.

po aparat jednak musiałem się wracać. warto było bo podejrzewam, że to już ostatni śnieg, taki dla gapowiczów.