31
mar
08

podroze z i pod prad

z góry zaznaczam, że nie będzie personalnie o mnie. nie będzie personalnie ani troche. nie mam ochoty. anyway dzisiaj zaczął się nowy semestr, nagle zrobił się tłumnie i szumnie. trawa na boisku skoszona, dzieciaki biegają za piłką, albo dookoła zieleni. wszystko się budzi do życia jeszcze trochę rozglądając, bo przecież wczoraj był pierwszy ciepły dzień. ja na razie mam zamiar to przemilczeć, przesiedzieć. praca, praca, praca. strasznie to uwalniające. później można sobie obserwować zieleń z okna pokoju jest taka neutralna. uspokajająca ?? (jak zwykle ;) ). pierwszy dzień na karcie komunikacyjnej. pierwszy ze spacerem z własnej nie przymuszonej woli. a nawet z dwoma. pierwszy dzień po wczorajszej niedzieli z różańcem w kieszeni. kolejny w tej samej intencji. chciałbym, żeby została wysłuchana bardziej niż spełnienia mojego prywatnego skrywanego w najcieplejszym miejscu serca marzenia.


0 Odpowiedzi do “podroze z i pod prad”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz