09
mar
08

frankfurt na zawianym łączu

no nic :) aby mieć internet w akademcu na razie trzeba mieć otwarte okno na świat. okazało się, że sieć, którą wcześniej łapałem nie pochodzi z lotniska (FLUG - nazwa punktu dostępu) tylko z centrum sportu, które mam pod nosem. po zainstalowaniu klienta VPN i ustawieniu laptopa na parapecie działa :D. nie będę się rozpisywał bo pozycja do tego nie zachęca powiem tylko, że dzisiaj obstrykałem mały fragment miasta. do odkrycia tutaj

śmieszna sprawa. polskiego żarcia jest niewiele mniej niż tureckiego. dzisiaj odkryłem dwa sklepy z polska zaje.. żywnością. spoko … okaże się


2 Odpowiedzi do “frankfurt na zawianym łączu”


  1. 1 wrona marzec 13, 2008 @ 9:28 pm

    A mordy jakieś kiedy pokażesz na zdjęciach? :]

  2. 2 nugaee marzec 14, 2008 @ 2:09 pm

    na razie pilnie ucze sie odpowiedniego akcentu na nicht schliessen ;D w razie gdyby mordy to zdenerwowalo :D

Napisz odpowiedź