04
mar
08

Frankfurt o poranku

Wlasnie jestem przed spotkaniem z szefem. Jako, ze nie dorobilem sie internetu w moim kochanym akademiku pisze z niemieckiej klawiatury, przestawionej na us strone kodowa wiec bez polskich znakow :)

Jak samopoczucie ? Udalo mi sie wszystko zalawic z kwestii ktore moznabylo zalatwic wczoraj wiec nie jest zle. Caly czas czuje ze nie wiem wystarczajaco duzo(czyli prawie nic) zeby tu byc. Tak czy siak mam nadzieje ze uda mi sie dzisiaj zalatwic pozostale kwestie i nie zostac zabitym przez nowego szefa, przynajmniej na razie :)


0 Odpowiedzi do “Frankfurt o poranku”


  1. Brak komentarzy

Napisz odpowiedź