Archiwum dla październik 2nd, 2006

02
paź
06

wielki brat

dopadło mnie.
nie żebym jakoś przesadnie się z tego powodu martwił. od jakiegoś czasu uczestniczę w zjawisku zwanym grono.net. śmiejcie się lub nie ale uważam, że jest to dużo lepszy sposób nawiązywania czysto wirtualnych znajomości niż sympatiopodobne twory. no i ta nutka wyjątkowości LOL . tak czy siak pewnego pięknego dnia pozwoliłem sobie skomentować pewien wątek. wątek tak trywialny, że aż mi wstyd ;) . dopisz trzy słowa do dialogu. poprzedni wpis traktował o gównie. no to ja minimalnie ;) wyłamując się z określonych reguł dodałem komentarz a później mnie dopadło :

Jako moderator grona tematycznego usunąłem Twoj wpis o treści:
a na wiejskiej wszyscy siedza po uszy; )

no i co teraz pakować się i emigrować ?

pamiętajcie mały wielki brat ma swoich szpiegów wszędzie ;)

02
paź
06

Starting up

Zacznijmy od tego, że głownie interesuję się obecnie tematami około języka Java. Pole do popisu jest spore nawet jeżeli poruszamy się w okolicach tylko jednego J2*E. Chciałbym się podzielić kilkoma kwestiami związanymi z J2EE chociaż puryści pewnie stwierdzą, że związek ten jest mizerny. Chodzi mianowicie o koncepcję lekkich rozwiązań, z którymi miałem styczność podczas pisania pracy magisterskiej. WebWork stanowił szkielet mojego rozwiązania.

W kontekscie ogólnych rozważań na temat tego frameworka nie będzie pewnie nic ponad to co można znaleźć na stornach projektu. Jednak może komuś się informacja przekazana w naszym rodzimym przyda.

Chętnie podzieliłbym się również informacjami na temat programowania pluginów do Eclipse. Ale tych opracowań jest tyle, że nie wiem czy jest sens wtykać swój średniodoświadczony nos.

Zresztą w okolicach webworkowych jest spore pole do popisu:
springowy kontener w konwencji IOC, warstwa prezentacji oparata o cokolwiek (w moim przypadku o Freemarkera, serializacja do xml’a z wykorzystaniem najprostrzego z możliwych rozwiązań czyli XStream’a. do tego jeszcze rozważania na temat wsparcia dla Hibernate i okolic bazodanowych. do tego można całość ubrać w spólny garniturek Sitemesh. to jest przepis na swojego weba. niestety nie jest on ani przesadnie prosty, ani tani. ja bazuje na domowych rozwiązaniach partyzanckich czyli serwerek obciąża prywatnego procka. hosting krajowy rozwiązań opartych o Javę jest w najlepszym przypadku 10x (!sic) droższy od PHP więc do moich zabaw musi wystarczyć lokalny Tomcat.

WebWork sam w sobie nie jest jakiś wybujały. Ale jeżeli chemy naszą aplikację obłożyć dodatkową funkcjonalnością powstaje spore wiaderko wiedzy do przerobienia.

Tylko czy inwestycja się opłaci? Myślę, że nawet dla osób, które są średniozainteresowane zgłębianiem technologii webowych, poznanie WebWorka będzie spojrzeniem na praktyczne wykorzystanie wzorców projektowych etc. więc się przyda. Z drugiej strony WebWork to nie Spring, który zdobywa rzesze oddanych wyznawców.